Blog > Komentarze do wpisu
Czy cała Polska musi być jak PKP?

Czytam sobie i słucham, i coraz bardziej czuję się jak ten pasażer na peerelowskim dworcu.

Rozkłady zerwali, a stara szczekaczka jąka się: "...ak....ak...akak.....ak......ak.... stanowiska trzeciego!"

No to biegnę, bo może mój, ale nie. Nie mój.

Za chwilę znowu: "ak...ak.....ak...ak......ak...ak....ak....dzie z opóźnieniem".

Potem znowu przerywane kaszlenie głośnika i znowu, i znowu...

A ja już nie biegam. Sięgam do portfela i sprawdzam czy starczy mi na taksówkę za rogatki miasta, żebym stopa złapał.

Tracę mnóstwo kasy i czasu, w ogóle nie wiem o co chodzi, wkurwiony jestem już na wszechświat jako całość i zachodzę w głowę, jakim problemem jest wymiana tych głośników lub rozwieszenie nowych rozkładów? Przecież to nic trudnego!

To takie pierwsze skojarzenie z nową ustawą refundacyjną.

piątek, 13 stycznia 2012, dzikowy

Polecane wpisy